Podręczniki

Języki obce – pomoce naukowe 2 [sposób na naukę]

Witam w trzecim z kolei poście nowej serii [sposób na naukę]. Dzisiaj będę kontynuować temat pomocy naukowych do języków obcych. Ostatnio omówiłam po krotce naukę z fiszek i słowników, dzisiaj nadszedł czas na omówienie kolejnych pomocy.

Tym razem omówię cztery typy pomocy, w tym niestety z dwoma jeszcze nie miałam żadnej styczności jednak myślę, że dam radę kiedyś to nadrobić. Podręczniki i gramatyki to pomoce naukowe typowo szkolne i chyba niemal każdy miał z nimi styczność. Opowieści z ćwiczeniami, a także książki całkowicie obcojęzyczne to raczej propozycja dla osób średnio zaawansowanych w danym języku. Jednak zasadnicze pytanie brzmi jak się z tego wszystkiego uczyć?

Podręczniki

Pomoc naukowa, którą każdy zna ze szkoły. Najczęściej się kojarzy z brakiem większości pomocy typu odpowiedzi do zadań i nagrań audio, bo są to tzw. materiały dla nauczyciela. Typów podręczników jest kilka od typowo szkolnych, po typowe samouczki. Podręczniki typowo szkolne można znaleźć w każdej księgarni internetowej, ale również do tych podręczników można znaleźć różne suplementy typu książka dla nauczyciela albo płyty dla nauczyciela, książki z testami itp. Część księgarniani wymaga potwierdzenia tożsamości osoby zamawiającej (żeby to trafiło w ręce nauczyciela) dla pozostałych liczy się ilość sprzedanych sztuk, jak to mówią „szukajcie a znajdziecie”.

Osobiście do nauki samemu polecam książki specjalnie pod to przygotowane. Większość podręczników specjalistycznych jest przygotowana do samodzielnej nauki i bez problemu można znaleźć twory typu angielski w tłumaczeniach, angielski w ćwiczeniach itp., które zawierają szczegółowe informacje o sposobie przerabiania podręcznika, sposobie powtórek i wykonywania testów. Często jako dodatek zawierają treści interaktywne na płytach co wspomaga naukę.

Generalnie przed zakupem podręczników polecam iść do księgarni i obejrzeć to co się ma zamiar kupić, począwszy od tematyki, poprzez rodzaje ćwiczeń, a skończywszy na słowniczku do podręcznika (zazwyczaj umieszczonym na końcu książki). Bez tego nie kupujcie, ponieważ podręczniki to koszt od 20 zł do nawet 150 zł za jeden, więc kupując podręczniki trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw włącznie z możliwością kontynuacji nauki na innych poziomach edukacji.

Gramatyki

Można o je określić jako „podręcznik, ale bez nauki słówek”. W ramach gramatyki uczymy się zazwyczaj czasów, zaimków, kolokacji, odmiany słówek, idiomów i tak dalej. Uczenie się z gramatyki to raczej propozycja dla osób posiadających już szeroki zasób słownictwa i znających jakieś podstawy. Ewentualnie jako uzupełnienie nauki z fiszek.

W swojej edukacji słyszałam wielokrotnie od nauczycieli, że dobra gramatyka nauczy więcej niż niejeden podręcznik, generalnie zgadzam się z tym twierdzeniem, ale… Gramatyka musi mieć zamieszczony klucz odpowiedzi, czytelny nawet dla osoby początkującej (odpadają gramatyki, które jako odpowiedzi wrzucają hasła i wycinki ze zdań), ponieważ często nie da się uniknąć kilku zagadnień gramatycznych w jednym zdaniu.

Ważna uwaga: znaczna część gramatyk nie będzie posiadała w pakiecie płyt z nagraniami audio, więc należy się nastawić na przyswajanie układów słówek po sobie niż na lekcję wymowy.

Na co zwracać uwagę przy zakupie? Przede wszystkim czytelność układu gramatyki. Ja polecam zdecydowanie układ typu cała teoria z danego rozdziału, a następnie ćwiczenia, przeplatanie teorii z ćwiczeniami może spowodować umknięcie któregoś z zagadnień. Dodatkowo warto zwrócić uwagę czy gramatyka zawiera opisy w ojczystym języku czy nie (tutaj preferencje zgodnie ze stopniem zaawansowania). Ceny? Od 10 zł do 150 zł. Przy czym te najdroższe to po prostu oryginalne wydania gramatyki w pełni obcojęzycznej.

Książki obcojęzyczne

Książki obcojęzyczne, czyli najlepiej czytanie w oryginale. Wybieramy autora, którego twórczość lubimy i kupujemy książkę, którą czytaliśmy lub posiadamy w wersji oryginalnej.

Jak się zabrać za naukę? Czytamy książkę zaznaczamy słówka których nie rozumiemy, ewentualnie całe zdania i wpisujemy tłumaczenia nad tekstem.

Koleżanka zasugerowała mi kiedyś że warto drukować artykuły ewentualnie mieć książkę w języku obcym i wziąć dobry słownik, ołówek/długopis i tłumaczyć po kolei każde słówko, nie ważne czy po raz tysięczny czy po raz pierwszy widzisz słowo trzeba je przetłumaczyć w ten sposób słówka najczęściej tłumaczone zostaną w głowie na zawsze. Przy okazji uczymy się konstrukcji gramatycznych, które są realnie wykorzystywane w języku.

Jaka cena tej przyjemności? Obcojęzyczne książki na allegro można kupić nawet od 1 zł (oczywiście używane) jeśli chcemy kupić nową książkę z księgarni trzeba często liczyć się z wydatkiem minimum 40-50 zł (cena za granicą razy kurs waluty). Artykuły z internetu można wydrukować samemu więc koszt jest praktycznie żaden lub rzędu 50 gr.

Opowieści z ćwiczeniami

Można powiedzieć, że to takie podręczniki, ale skupione na dłuższych tekstach, słówka których odbiorca może nie znać są od razu umieszczone obok tekstu i w słowniczku (zgodnie z deklaracją wydawcy), dodatkowo książka zawiera ćwiczenia sprawdzające uważność czytania, a także konstrukcje gramatyczne zastosowane w tekście.

Niestety nie wiem jak odnieść się do tej formy edukacji ponieważ nie miałam nigdy z czymś takim do czynienia, jednak myślę, że jest to ciekawa alternatywa w szczególności dla książek obcojęzycznych. Cena? Około 20 zł za jedną książkę tego typu.

Próbka ze strony wydawcy: [LINK]

Na tym kończy się moje ogólne omówienie pomocy naukowych, wkrótce w ramach kontynuacji serii pokażę na co się zdecydowałam żeby poprawić mój angielski, a także porównam Fiszki Business English od trzech wydawców (w tym od jednego z nich wersję starą i wersję nową fiszek).

3 myśli na temat “Języki obce – pomoce naukowe 2 [sposób na naukę]

  1. Mnie akurat po pewnym czasie mocno irytuje sprawdzanie każdego słówka w słowniku i jeśli jest tego sporo, to po prostu porzucam książkę, bo jej czytanie robi się czasochłonne 🙂 na Kindlu jest zdecydowanie szybciej. Jeśli jednak nieznanych mi słów jest na tyle mało, że bez problemu rozumiem większość, po prostu nie sprawdzam słów i staram się wnioskować jego znaczenie z kontekstu.
    Marta ostatnio opublikował…Shantaram – Gregory David RobertsMy Profile

  2. Książki fajna rzecz. Pamiętam jak będąc na etapie Dana Browna czytałem cyfrową twierdzę po angielsku. Szło mi lepiej niż po polsku. Po prostu nie przejmowałem się każdym nowym słowem dopóki rozumiałem sens. Później chciałem spróbować z rosyjskim. Niestety zbyt dużo już zapomniałem i przestałem czytać.
    Marek ostatnio opublikował…Optymalizacja kampanii produktowych AdWordsMy Profile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge