52

52 (pozytywne) zmiany w rok

Dzisiaj troszkę odejdę od tematyki metaprogramów, mimo że materiału mam jeszcze na 2-4 posty w tym temacie (nawet nie wiem ile mi tego wyjdzie). Pomyślałam, że fajnie będzie wam poczytać coś innego, bo temat metaprogramów, wałkuje już niemal tydzień, i dzisiaj ja mam odmianę i wy macie odmianę :D. Ostatnio (no dobra dawno temu) wpadła mi w łapy książka 52 zmiany. Zmień swoje życie tydzień po tygodniu Leo Babauta  i dzisiaj o niej będzie słów kilka.

52 wartościowe zmiany

Skłamałabym, jeśli bym napisała że książkę przeczytałam od deski do deski i że starałam się wprowadzić każdą z 52 zmian. Właściwie przejrzałam głównie spis treści zaznaczyłam fragmenty, które postanowiłam zacząć wprowadzać. I czytałam jeden fragment na jeden tydzień, ale zaraz zaraz, nadal nie napisałam o co chodzi w książce…

Książka jak sam tytuł wskazuje ( 52 zmiany ) mówi o prostych zmianach w codziennych nawykach, które mogą poprawić kondycje, zdrowie lub własny komfort. Książka oprócz samych 52 zmian ma w swojej treści poświęcone instrukcji korzystania z książki, wprowadzeniu i zasadom wprowadzania zmian. Jeśli chcecie zobaczyć spis treści i 2 przykłady zmian możecie zajrzeć tutaj gdzie zamieszczono darmowy fragment książki.

Ja zaczynając z tą książką zaczęłam od następujących zmian:

  • zmiana 1 : Medytuj
  • zmiana 8 : Posprzątaj półkę
  • zmiana 47 : Doceniaj życie
  • zmiana 49 : Nauczaj
  • zmiana 52 : Niczego nie tracisz

Jest ich zaledwie 5, ale są bardzo przemyślane i w pełni odpowiadające moim potrzebą. Na temat zmiany 1 możecie przeczytać w darmowym fragmencie. Dlaczego te zmiany są dla mnie takie ważne??

52 razy zmień na lepiej – u mnie do tej pory 5!

Medytacja ponieważ pozwala oczyścić umysł i przelatujące obrazy pozwalają znaleźć pierwotne przekonania powodujące problemy, które powoli można następnie zmieniać w przekonania dobre.

Jeśli chodzi o zmianę 8 to jest związana przede wszystkim z tym, że jestem boginią chaosu, na moim biurku można znaleźć rachunki, listy zakupów, suplementy, mnóstwo książek, długopisów i rzeczy dziwnych jak np. kremy do rąk, a nawet płatki śniadaniowe :). Zmiana polegająca na posprzątaniu półki zajmuje max 15 minut dziennie, a pozwala metodycznie porządkować przestrzeń wokół siebie, a w wersji trwałej zmiany pozwala na utrzymanie porządku.

Pozostałe 3 zmiany są związane z moim podejściem do życia, przecież fajnie codziennie cieszyć się choćby z porannej kawy :), z nauczaniem w moim przypadku chodzi o przemycanie osobom z mojego środowiska drobnych treści z zakresu samorozwoju, a ja praktykuje w pewnym sensie coaching :). Zmiana 52 to uwolnienie się od negatywnej energii, która objawia się czasem  i pyta „A co się stanie jeśli nie dasz rady?”, wtedy mogę powiedzieć „Nic wielkiego, otrzepię spodnie i wybiorę inną drogę”.

Generalnie do tej pory nie miałam czasu siąść do pozostałych zmian, ale tak naprawdę jeśli robisz to dla siebie to liczy się każda zmiana, która zostaje na trwałe. Np. jeśli chodzi o medytację to jestem w stanie wprowadzić się dzięki kilkunastotygodniowym regularnym kilkuminutowym sesjom w stan oczyszczenia umysłu w kilka sekund i szubko znajduje to co mnie gnębi :). Jeśli szukasz książki, która powie ci krok po kroku co zrobić, żeby być lepszym człowiekiem to nie ten adres.

Chętnie bym wam udostępniła tą książkę, ponieważ myślę że ilu czytelników tyle kombinacji pierwszych najważniejszych zmian. Niestety zgodnie z netykietą nie mogę rozpowszechniać nielegalnych kopii utworów i nie mogę do tego namawiać, aczkolwiek każdy wie że w internecie da się co nieco wyszperać :), ja osobiście książkę znalazłam w koszu promocyjnym matrasa i kupiłam tą książkę za 3 lub 5 zł (już nawet nie pamiętam).

Czytaliście tą książkę? A może chcecie ją kupić? Jak u was z wprowadzaniem trwałych zmian? Chętnie z wami porozmawiam na te tematy w komentarzach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge