Prokrastynacja

Prokrastynacja – ciągłe odkładanie na później

Znacie pojęcie prokrastynacja?

A ile razy mieliście tak, że denerwowaliście się nadchodzącym deadlinem mimo, że mogliście zrobić coś znacznie wcześniej? Ile razy zdarzyło się, że znajomi bądź rodzina denerwowali się, że zamiast wykonać coś od razu odwlekacie coś do momentu aż nie ma odwrotu od zrobienia czegoś? Albo ile razy mieliście tak, że nagle ostateczny termin został przesunięty znacznie bliżej niż to było planowane? Ja mam dużo takich sytuacji dlatego postanowiłam napisać ten artykuł.

Później to zrobię – objaw nr 1 prokrastynacji

Pewnie to śmieszny paradoks, ale tego konkretnego posta zaczynam pisać od 3 dni. Bo pewnie jak zauważyliście na moim blogu jest standardem pojawianie się postów co drugi dzień, a ostatnio choćbym jeden post pominęła. I to właśnie ten, który właśnie piszę. Tak, tak odkładałam na później do momentu, aż się zorientowałam że jest niedziela a post miał być koło piątku. Mogę oczywiście to tłumaczyć że miałam dużo na głowie innych spraw, że był weekend majowy i w ogóle, że nie zdążyłam. Jak zwykle powodów tysiąc, ale wracając do ścisłego tematu.

Prokrastynacja to ostatnio bardzo modne określenie dotyczące zwlekania i dokładania na później, które tak naprawdę jest nazwą zaburzenia psychicznego/psychologicznego polegającego na patologicznym odkładaniu na później, w większości przypadków jednak nie powinniśmy używać nazwy prokrastynacja, ale nazywać sprawę po imieniu, że po prostu leniwi jesteśmy :).

Czemu tak bardzo lubimy odkładać?

Czy nie było by znacznie przyjemniej odczuć po południu pełną satysfakcję z tego że ma się już wolne, zamiast stwierdzać że zabiorę się za to wieczorem, albo w innym terminie? Przecież się mówi co się odwlecze to nie uciecze, więc nie ma sensu odwlekać. Z drugiej strony naukowcy wiele razy udowadniali, że czynności wykonywane pod presją (chociażby tą czasową) są często wykonywane szybciej, a to za sprawą adrenaliny, jednak ubocznym skutkiem jest uwalnianie jednoczesne kortyzolu czyli inaczej mówiąc hormonu stresu, często również takim odkładaniem utrzymujemy niski, aczkolwiek stały poziom stresu, który jest związany z tym że mamy poczucie winy za niewykonane zadania.

Więc dlaczego ciągle odkładamy? Ja myślę że to jest często związane z przekonaniami, zapewne nie jeden z nas w dzieciństwie mając posprzątać pokój czekał z tym (przeważnie nie chcąc przerywać zabawy) aż mama wyręczyła go w wysprzątaniu tego pokoju, a dorosłym życiu często taka reguła również ma potwierdzenie ponieważ przy często stosowanej odpowiedzialności grupowej za zadania okazuje się że zawsze znajdzie się ktoś sumienny, który projekt zrobi od razu nie chcąc odkładać tego. Więc najbardziej oględnie mówiąc w głowie nam się czai nadzieja, że może w efekcie nie będziemy musieli tego wykonywać. Co się wiąże z naturalnym uwarunkowaniem behawioralnym, w którym dążymy do maksymalnych zysków jak najmniejszym nakładem pracy. Dlatego więc odkładamy swój nakład pracy, póki nie musimy po niego sięgnąć i go użyć.

Jak nie odkładać?

Przede wszystkim tworzyć codzienne plany działania i nauczyć się podstaw zarządzania czasem, nie muszą być skomplikowane, wystarczy wymienić 1 lub 2 rzeczy, które trzeba koniecznie wykonać danego dnia. Można tworzyć także plany tygodniowe lub miesięczne w organizerze wszystko zależnie od potrzeb lub obłożenia zadaniami do wykonania. I oczywiście codzienne mobilizowanie się. Jeśli zadanie jest czasochłonne ale termin długi to trzeba go podzielić na kilka czasem na kilkanaście etapów. Założę się, że nie odczujecie robienia czegoś codziennie po pół godziny, zamiast poświęcić na to jednego dnia 12h lub więcej.

Jak wy radzicie sobie z odkładaniem na później? Macie jakieś niezawodne sposoby żeby nie odkładać?

5 myśli na temat “Prokrastynacja – ciągłe odkładanie na później

  1. Ja mam listę zadań na każdy dzień. Zadania mam ustawione jako cykliczne, tzn. jak dziś to zrobię to od razu przeskakuje mi na kolejny termin. Jak mam ochotę usiąść i nic nie robić to patrzę na listę i od razu znajduję sobie jakieś zajęcie.
    Wcześniak i co dalej ostatnio opublikował…Miesiąc 10 tydzień 1My Profile

    1. Ja też mam listy zajęć, a jeśli ich nie mam fizycznie to mam je w głowie. Zauważyłam obecnie, że czym więcej jest na głowie tym lepiej się człowiek zorganizować potrafi :).

  2. Moje życie zmieniło się gdy wprowadziłem w życie zasadę: „jeśli coś zajmuje mniej niż 2 minuty, to zrób to do razu”. Chyba usłyszałem to w jakimś video od Briana Tracy’ego i faktycznie te ,malutkie rzeczy, które zapisywałem na kartce albo w notatniku, dzisiaj wykonuję od ręki. Komfort pracy zdecydowanie się podnosi, a to taka mała zmiana 🙂

  3. Prokrastynacja to nawyk odkladania rzeczy na pozniej. Nie ma sie co oszukiwac, kazdy z nas to robi. Nawyk ten moze okazac sie spora przeszkoda dla 80 naszej produktywnosci i skutecznosci w zyciu zawodowym i prywatnym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge