zarządzanie czasem

Zarządzanie czasem

W dzisiejszym poście powiem co to jest zarządzanie czasem, a także o kilku podstawowych czynnikach deficytu czasu. Temat ważny, istotny i na czasie, ponieważ nic nam nie dadzą miliardy na koncie jak nie będziemy potrafili zarządzać własnym czasem tak żeby mieć czas wydawać te miliony.

Zarządzanie czasem – co to jest?

Podstawowe pytanie jakie się nasuwa to po co komu zarządzanie czasem i tak na prawdę co to jest? Może to kolejne modne sformułowanie, które nic nie ma wspólnego z użytecznością i sensownością tego pomysłu? Może to kolejna rzecz, dzięki której ludzie zbijają wielką kasę, a tak naprawdę chcą powiedzieć oczywiste rzeczy? Ja nie wiem jakie są odpowiedzi na te pytania. Wiem jedynie z własnego doświadczenia, ciągle mam za mało czasu, a moja produktywność różni się od tej którą chciałabym uzyskać.

Idea zarządzania czasem istnieje od wielu wielu lat, narodziła się… (… za górami, za lasami, za siedmioma wzniesieniami…) STOP!!! To nie podręcznik do zarządzania tylko poważny blog! Nie owijamy w bawełnę.

Zarządzanie czasem to po prostu ogarnięcie się i zrozumienie na co codziennie tracimy czas, a co wykonujemy z miliardem przerw, a to na kawkę, a to na esemeska, a to na siusiu, a to na … i w końcu wieczorem wszyscy (lub po prostu ty) się wkurzają, że nic nie zrobione, a efektem całodziennej „pracy” jest wielkie okrąglutkie 0, null i frustracja.

Przyznaj się przed sobą, że są rzeczy, które wiesz, że musisz zrobić, a kiedy już zaczynasz je robić jest milion spraw ważnych, albo cały dzień stosujesz taktykę unikania, a jeszcze pójdę po kawkę, bo później i tak będę musiała iść, a to jeszcze pójdę tylko po czekoladę do kawki (co tak człowiek o suchym pysku będzie się kisił), o telefon zawibrował, to pewno coś ważnego, dawno nie sprawdzałam maila, a może muszę na coś pilnie odpisać, i tak dalej i tak dalej. Ewentualnie taktykę mam jeszcze dużo czasu, więc po co to robić, jak zdążę zrobić to za dwa dni i się wyrobię w terminie.

Mieliście tak? Ja miałam tak setki razy, nawet dziś, miałam zrobić pilnie projekt, nie zrobiłam, bo przecież nie mam książek żeby napisać wstęp (co z tego że miałabym już 2/3 pracy bez wstępu), więc zrobię to kiedy indziej (deadline na wtorek, ale mam jeszcze duuuuuuuuuużo czasu). Dobra jestem dziś niezbyt miła :).

Zarządzanie czasem – najwięksi pożeracze minut

Wiesz już kiedy potrzebujesz zarządzania czasem i generalnie co to jest (jakbym pominęła ten wątek to: zarządzanie czasem to racjonalne rozpisanie wszystkich obowiązków z podziałem na priorytety, jeśli to możliwe powinno się oszacować czas wykonania danego obowiązku i zgodnie z tym dostosować ilość obowiązków do planu dnia, z marginesem 5-10% w razie opóźnień). Ale co ten twój czas zjada? Co powoduje że 5 minut temu byłą godzina 13:00, a teraz jest 15:30. Poniżej lista najczęstszych pożeraczy czasu:

  • facebook – szczególnie dla osób mojego pokolenia, mając włączoną stronę facebooka na liście otwartych stron, a także powiadomienia w telefonie komórkowym to gwarantuję, że co najmniej 30 minut dziennie zajmujecie się odklikiwaniem powiadomień, żeby nie drażniła ta liczba w nawiasie.
  • mail – zgaga osób, którym dosłownie cały kontakt ze światem spływa z maila, włącznie z tym, że kolega lub koleżanka jest w nowej knajpie i wysłała zdjęcia. Jeśli nie potrafisz opanować nawyku klikania w ikonkę krzyczącą Masz nową wiadomość!  to zdecydowanie powinieneś zaplanować kiedy w ciągu dnia możesz sprawdzić mail.
  • strony rozrywkowe – mówię tutaj o wszelkich YouTube, kwejk, demotywatory etc. etc. wchodzisz przeglądasz i.. BACH!!.. znikło 15 minut!, jeśli chcesz coś szybko skończyć lepiej nie próbuj ich otwierać
  • telefon komórkowy – powiadomienia z fb, powiadomienia o nowym sms, powiadomienia o snapchat i wiele innych powiadomień. Ja wychodzę z założenia że póki ktoś nie dzwoni to nie śpieszy mu się aż tak, żebym musiała natychmiast dźwignąć ten telefon, jeśli dzwoni to odbiorę (no chyba, że masz znajomych co zamiast sms dzwonią, to wtedy na czas pracy całkowicie wycisz telefon)
  • telewizor – jeśli masz chwilę i do roboty coś mało pilnego to spróbuj zrobić to z tv, a coś innego przy wyłączonym tv. Zgadnij, którą rzecz zrobiłeś szybciej? Zgadza się, w momencie wyłączenie tv. Ta magiczna skrzynka ma taką właściwość, że nawet nie wiesz kiedy patrzysz z otwartymi ustami na program :).
  • zwierzaki w domu – to jest moja największa mitręga czasowa, nawet nie wiem kiedy a zaczynam angażować się w zabawę mojego kota i rzucać mu papierki, które przynosi, jeśli macie w domu zwierzątko, to jest bardziej niż pewne że połowę czasu ‚pracy’ w domu poświęcacie na zabawę lub obserwacje zwierzaków

 

Jak wy radzicie sobie z zarządzeniem czasem? Może macie specjalne sposoby? Macie jakiś innych złodziei czasu? Pochwalcie się tym w komentarzach 🙂

4 myśli na temat “Zarządzanie czasem

  1. Temat bardzo szeroki. Przy następnej okazji może uda mi się nieco go rozwinąć. Może jedna banalna rada, jednak działająca cuda – wyłączenie powiadomień. Po co? Gdy wyskakuje jakieś powiadomienie to zwykle trudno się opanować przed sięgnięciem po telefon. Wtedy w zasadzie to telefon ma nad nami władzę.
    Gdy powiadomienia wyłączymy to sami sięgamy po telefon wtedy kiedy chcemy. A zwykle, gdy jesteśmy zajęci jakimś zadaniem to zapominamy żeby po ten telefon sięgnąć 🙂

    A co do telewizora – tej rzeczy w pierwszej kolejności należy się pozbyć gdy chce się zyskać kilka (naście) dodatkowych godzin w tygodniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge