język obcy

Języki obce – pomoce naukowe 1 [sposób na naukę]

W poprzednim poście dowiedzieliście się, że ja dorosłam do nauki języków obcych i przy okazji dowiedzieliście się dlaczego człowiek orientuje się że te całe języki to jednak w sumie trochę przydatna rzecz.

Dzisiaj będę chciała wam pokazać jakie pomoce naukowe oferuje nam rynek, aby mniej lub bardziej samodzielnie uczyć się języków. Oferta moim zdaniem jest bardzo bogata i każdy znajdzie coś dla siebie spośród: fiszek, słowników, podręczników, gramatyk, opowieści z ćwiczeniami lub po prostu obcojęzycznych książek.

Fiszki lub karteczki

Jeszcze kilka lat temu gdy słyszałam od szkolnych anglistów hasło fiszki lub kolorowe karteczki myślałam, że mam do czynienia z czymś co jest substytutem edukacyjnej czarnej magii. Wielokrotnie od korepetytorów i na zajęciach szkolnych słyszałam rady typu „jeśli nie potrafisz zapamiętać słówek to zrób sobie z nich fiszki, możesz do tego wykorzystać na przykład blok karteczek, aby zrobić własny zasób potrzebnych słów”. Jak to zwykle bywa nauczyciele nic więcej nie powiedzieli, gdy ja przytaknęłam, że „tak, oczywiście jest to świetny pomysł” i oczywiście wróciłam do własnej wizji kucia słówek na zasadzie przepisywania ciągu słówek z kartki na kartkę.

Wracając do tematu. Czym są fiszki? Są to karteczki zazwyczaj formatu przeciętnej wizytówki zapisane dwustronnie. Z jednej strony mamy słówka w języku polskim a z drugiej w języku obcym. Większość wydawców zazwyczaj tworzą fiszki w formule słówko + przykład wykorzystania w zdaniu.

Jak się z tego uczyć? Metod jest kilka. Najbardziej popularną z nich jest przekładanie karteczek między stosikami lub między kolorowymi zakładkami. Metoda ta polega na sortowaniu karteczek według klucza „umiem”, „nie umiem” lub w wersjach rozbudowanych „powtarzam” i „do nauki” lub jeszcze bardziej rozbudowanych dzielimy naukę na kilka etapów, tak by sprawdzać regularnie zasób zapamiętanych słów, aby dopiero po ostatnim etapie mieć pewność trwałego zapamiętania słowa.

Inną metodą (wydaje mi się że raczej do nauki podstawowych słów) jest przytwierdzenie fiszki na przedmiocie, którego nazwa jest umieszczona na fiszce tak aby widoczna była strona ze słowem w języku obcym. Ma to na celu mimowolne przyswajanie słów, poprzez ciągły kontakt z nimi.

Fiszki również można związać ze sobą sznureczkiem i korzystać z nich jako słownika lub po prostu powiesić na sznurku za pomocą spinaczy do prania i je czytać w trakcie codziennych czynności.

Największą zaletą fiszek jest to, że zapamiętujemy słówko i jego znaczenie (ewentualnie wykorzystanie w zdaniu) bez określonej kolejności słówek (niemal każdy wydawca zaleca przetasowanie fiszek co jakiś czas), nie tak jak w tradycyjnym uczeniu się z listy często zapamiętanie słówka wiąże się z jego wywołaniem z pamięci za pomocą poprzedniego (chyba każdy kto uczył się z listy miał taką myśl „nie pamiętam słówka, ale wiem pomiędzy jakimi słówkami było), dzięki fiszkom ten problem odchodzi.

Na rynku można znaleźć wiele różnych wydawnictw oferujących fiszki, każdy zestaw wygląda nieco inaczej (jednak w ramach podstawowego zestawu dostaje się dostęp do nagrań słów i oczywiście fiszek).  Fiszki można kupić już od 5 zł za komplet (ok. 100 słów), jednak bardziej rozbudowane zestawy wahają się w zakresie od 20 zł do nawet 70 zł  (zdaje się, że nie spotkałam nic co kosztowałoby drożej).

Rzecz, na którą warto zwrócić uwagę przy zakupie to kolorowe przekładki do uczenia się słówek, etui podróżne na fiszki, sposób udostępniania nagrań oraz podział lub brak podziału na kategorie słówek.

Oczywiście fiszki można zrobić samemu wykorzystując blok techniczny lub nawet karteczki z popularnych bloczków karteczkowych na biurko jednak wydaje mi się, że lepiej korzystać z gotowych propozycji (przede wszystkim ze względu na brak nagrań słów które się będziemy uczyć).

Słowniki

Nauka słówek i wyrażeń ze słownika brzmi abstrakcyjnie to fakt, jednak zakup dobrego słownika, najlepiej tematycznego pozwala poznać słówka, o których translatorowi google się nie śniło. Po pierwsze translator w przypadku tłumaczenia słówek przytacza najczęściej używaną wersję słowa, często nie wiemy nawet czy jest to wyrażenie z zakresu angielskiego brytyjskiego (europejskiego) czy amerykańskiego. Po drugie obecnie w ofercie słowników można znaleźć wiele suplementów w słowniku takich jak wyrażenia slangowe lub konstrukcje wyrażeń i gramatyki (tego nie znajdziecie najczęściej w fiszkach, ani w translatorze.

Co to znaczy dobry słownik? Przede wszystkim czytelność haseł (rozmiar, kolor czcionki, kolor tła, oddalenie haseł od znaczeń itd.). Ilość haseł (obowiązuje zasada im więcej tym lepiej). Jakość haseł (kupując słownik handlu zagranicznego chcemy znać specjalistyczne słownictwo, a nie słówka z poziomu podstawowej komunikacji typu kuchnia, lodówka, kot, pies i tak dalej, które nic nie wnoszą dla osoby korzystającej ze słownika). Dodatki i suplementy (wszystko inne niż podstawowe hasła, czyli dostęp do słownika w internecie, wzory pism po angielsku, idiomy, cytaty, slang, objaśnienia popularnych zwrotów, objaśnienia skrótów, dostęp do wymowy ze słownika). Cena (rozrzut cen słowników jest ogromny od 5 zł do nawet 200-300 zł za jeden słownik, o cenie powinien zdecydować sam użytkownik, na jej wpływ ma także wydawnictwo, czym bardziej uznane wydawnictwo językowe tym większa cena).

Jak się uczyć ze słownika? Wypisywać słowa i zapamiętywać je według własnego klucza, tak naprawdę nauka ze słownika może być bardzo podobna do nauki z fiszek, wszystko zależy od systemu osoby uczącej się.

W kolejnym wpisie przytoczę kolejne pomoce naukowe. Do zobaczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge